Three poems by Wioletta Greg

Inspekcja z Londynu  

Pierwsi po Bogu wkraczają do pokoju załogi, 

aby uzupełnić grafik. Błogosławieni, którzy się godzą 

na nadgodziny, albowiem w tym miesiącu dostaną 

dwa pensy premii oraz ci, którzy popisali deklarację 

pracy na nocki, bo tylko oni odbiorą zaproszenia  

na Christmas Party. Reszta może sobie skoczyć  

do konkurencji albo postrzelać po pracy w paintballa. 

                     

Pierwsi po Bogu przy stanowisku kolegi z Afganistanu, 

który od czterech godzin bez przerwy smaży frytki, 

prezentują, jak bezpiecznie zmieniać filtr,  

wyławiać chochlą skwarki z frytury.  

Gdy sól jątrzy rany po oparzeniach na dłoniach Asifa, 

spalony olej podrażnia jego płuca i krtań, 

Pierwsi po Bogu poklepują go po plecach: 

„Tylko tak dalej, chłopcze, tylko tak dalej.” 

 


Wiadomość z wyspy Wight 

Przeciw tobie cieśnina Solent, 

która kiedyś była wzgórzem 

porośniętym mchem i wierzbą zielną. 

 

Dziesiąte pokolenie pazia królowej 

które, odkąd tu mieszkasz, mieni się w ogrodzie, 

soczysty figowiec na przekór tobie, 

ukrytej w ciemnym pokoju, garnie się do słońca. 

 

Ćma uśpiona na krokwi, odsłania 

mapę innego świata na skrzydle. 

Bluszcz na wiktoriańskich murach 

przekazuje ci wiadomość w kropelkach rosy. 

 

Cała wyspa, choć znika, nie ośmiela się 

wątpić w najmniejsze ziarnko piasku, 

dziewczyno, która połykając tramadol

zamieniasz recepty w papierowe łódki, 

ale boisz się odpłynąć nimi w morze. 

 


Wyspa koronek 

Osiemdziesięcioletnia Lottie Lander 

wpatrzona w zatokę, gdzie poduszkowce, 

co rusz prują gładką taflę wody, 

opowiada o zakładach koronek w Broadlands, 

 

gdzie trzynastoletni chłopcy pachnący tytoniem 

nawijali na szpule maszyn jedwabne nici, 

podczas godzinnej przerwy na obiad czytali Timesa  

robotnikom zgromadzonym przy ognisku 

i o zmroku wracali głodni do domów, popijając cydr. 

 

A na pastwiskach, przy brzegach Mediny 

przymrozek prządł swój „francuski blond”, 

aby rozpierzchnąć go wraz z pierwszymi promieniami słońca. 

Wioletta Greg